Róża pod wpływem tych słów wdzięczyła się jeszcze bardziej. Małemu Księciu było smutno. Przyglądał się z boku i

kochali się pierwszy raz. Głód niebędący już czysto fizycznym
zastanawiała się, czy odebrać: była wykończona, zrezygnowana, a w
zaskoczony.
własny noktowizor i dobry punkt obserwacyjny Facet był całkiem
- Nie, nie. To skomplikowana kwestia - pospieszyła Milla z
ulgi. Drżąc, osunęła się na krzesło przy stoliku z lampą. Niezdarnie
Chłopiec bardzo się zezłościł.
stałe zęby, a jego policzki traciły tę rozkoszną dziecięcą pulchność.W
odparł Diaz. - Dlatego deska nagle się przechyliła.
głowa spoczywała przy głowie mężczyzny, jego ciało dawało jej
Milla leżała bez ruchu, przysypiając i myśląc leniwie o tym, co
Stojąc chwiejnie na drżących nogach, oceniła sytuację. Plecak
rozmiarem i bogatym ornamentem. Zapewniał świetną kryjówkę;
że zapomniała o śmianiu się i tylko patrzyła, szeroko otwartymi

- Jaki? - wciąż ponurym głosem, ale z oznaką zainteresowania odezwał się Pijak.

godziny przed otwarciem biura, gdy nic się nie działo. Widzieli, jak
zorientował się, że zmieniło się jego widzenie: nie mógł już strzelać
**

brzuchu i z łagodnym uśmiechem na twarzy Zanurzona w intymnej

wpływem wiatru, uniemożliwiła Motylowi lądowanie na sobie.
- Czemu tak cię to interesuje?
- Proszę więc iść do panny Ingrid.

Jego ton nie zdradzał specjalnych emocji. Najwyraźniej ta

- Już mi się stało - odrzekł spokojnie, wspinając się wyżej.
- Tak, bardzo bym chciał.
naprawdę jest... Jeśli z kimś zaprzyjaźniamy się naprawdę, to taka przyjaźń chyba nigdy się nie kończy, prawda?